Okiem Obserwatora
Dom Studencki Riviera sąsiaduje z Placem Konstytucji.
Wystarczy kilkuminutowy spacer... i znowu gigantyczna reklama-płachta. I problemy też prawie takie same, choć młodzi ludzie łatwiej znoszą te "chwilowe trudności"...
Porozmawiajcie z nimi, zapytajcie o ich plany na przyszłość.
Dowiecie się tego, czego można się spodziewać w świetle doświadczeń obecnych mieszkańców Riviery:
"przecierpimy rok, dwa, potem i tak wyjedziemy - często za granicę, przecież tam zapłacą nam więcej... a tu kraj absurdów jak mało!".
No to pomyślcie Szanowni włodarze miasta i uczelni, którzy na to zezwalacie. Pomyślcie i wy, którzy rozwieszacie plastiki gdzie popadnie. Wczytajcie się w hasło z reklamy obok.
Prawdziwy klejnot, WYKSZTAŁCONA MŁODZIEŻ, może nie chcieć wracać do twego domu: "zbyt wiele tu absurdów, wciąż za wiele rozwiązań siłowych".
Czyżby na przyszłość, nam Polakom, miały pozostać tylko wyreklamowane telewizory, albo inne 'wspaniałe produkty'? (J.G.)
|