|
Warszawa to nie Las Vegas, czyli jak bez potrzeby dawać halogenami po oknach.
"My tu spać chodzimy wcześnie."
Widać to po autobusowych i tramwajowych rozkładach jazdy. Widać to po godzinowych statystykach oglądalności stron internetowych.
Dziękuję Panu Markowi Wojtkowskiemu, za wysłuchanie mojej prośby i skrócenie 'czasu naświetlania płachty' do godziny 1:30.
Wcześniej naświetlano ją jeszcze dłużej, ale dla kogo jest ta reklama z nocną iluminacją ?!
SPECJALISTOM od reklamy oraz REKLAMODAWCOM mieszkańcy Placu Konstytucji dedykują fotograficzny reportaż - niedowiarków zapraszamy ok. 23.00 na osobistą wizję lokalną...
Na miejscu otwórzcie Państwo szeroko oczy i popatrzcie co osiągnęliście.
Obok pokazuję dwie różne statystyki godzinowe /dobowe/ odwiedzalności stron internetowych. Kto ma dziś własną stronę z pewnością zna takie wykresy.
Dobrze ilustrują one kiedy przestajemy być aktywni.


W pochmurny dzień jestem zmuszony oświetlać moje miejsce pracy
Zobaczmy to globalnie:
ilość pochmurnych dni roboczych X ilość godzin oświetlania biurka X
ilość osób w podobnej sytuacji (niektórzy pracownicy biur, niektórzy studenci, niektórzy uczniowie) = zbytecznie zużyta energia elektryczna
Czy specjaliści od energetyki oszacowali już gdzieś lub kiedyś ilość tak traconej energii elektrycznej?
Myślę, że w Europie są takie kraje, które przed nami dobrze to skalkulowały. Może warto poznać ich argumenty?
|